Woodstock 1969. Najpiękniejszy weekend XX wieku.

Marcin Sitko
Paweł Urbaniec
Daniel Wyszogrodzki

FBProfil na FB poświęcony książce

Pamiętny Woodstock roku 1969 zrodził się z marzeń o gigantycznym koncercie na świeżym powietrzu, gdzie kilkadziesiąt tysięcy wolnych ludzi mogłoby usiąść na trawie i w hipisowskim uniesieniu wysłuchać ulubionych zespołów. Do Bethel niespodziewanie zjechało ponad pół miliona słuchaczy, kolorowych, szczęśliwych, odurzonych oraz mających ochotę na wolną miłość.

Farma Maxa Yasgura została podeptana i stratowana, zapasy jedzenia (w najbliższej okolicy!) skończyły się po kilkunastu godzinach od rozpoczęcia festiwalu, pomysł biletowanej imprezy spalił na panewce, a gubernator stanu poważnie zastanawiał się nad wprowadzeniem w regionie stanu klęski żywiołowej i interwencją gwardii narodowej. Wszystkie drogi dojazdowe zostały zakorkowane. Muzyków dostarczano za sceną helikopterami. Apokaliptyczna burza, która przeszła nad farmą, zmieniła krajobraz w wielką, błotną kałużę. Na trzy dni w stanie Nowy Jork powstało nowe miasto: bez władz, bez policji, bez polityków i funkcjonowało świetnie. Te trzy szalone dni przeszły do historii XX wieku i to nie tylko tej muzycznej.

Kiedy zostaliśmy uznani za przebywających na terenie klęski żywiołowej, wypowiedziałem jeden z moich najlepszych tekstów. Powiedziałem wtedy: „Na terenie klęski żywiołowej zawsze jest odrobina nieba, musimy więc być w raju!”.
Wavy Gravy

Wyobraź sobie kilku mężczyzn zapakowanych do helikoptera i lecących nad półmilionowym tłumem, przyklejonych nosami do szyby i krzyczących: „Hej Joe, spójrz tam, niewiarygodne…”.
Henry McCullough / Grease Band, Joe Cocker

Publiczność była tak liczna, że wydawało ci się, że stoisz na plaży i patrzysz na ocean. Myślę, że nie będę tutaj oryginalny… to był naprawdę nieziemski widok, oszałamiający i nie do zapomnienia.
Michael Shrieve / Carlos Santana Band

Gdy dotarliśmy na Woodstock, jedyne czego chciałem, to znaleźć jakieś miejsce do spania i odpocząć. Poszedłem więc do jednej z przyczep, które organizatorzy przygotowali, i zasnąłem na worku ze śmieciami. Kiedy obudziłem się około północy po to, żeby się rozejrzeć, któryś z organizatorów powiedział do mnie: „No dobra, to skoro już tu jesteś, to dawaj na scenę i graj!”.
Johnny Winter

Woodstock zmienił sposób myślenia nie tylko mojej generacji, ale także tych, które przyszły później. Od ponad czterdziestu lat to wydarzenie jest w naszych głowach i wciąż przypomina nam o tych wyjątkowych czasach.
Juma Sultan / Jimi Hendrix Band

W tamtym czasie zmagaliśmy się z problemami na tle rasowym. To wszystko było dla nas dużą motywacją do działania. Potem nasz kraj wszedł w konflikt w Wietnamie. Co było czymś kompletnie niezrozumiałym, negatywnym, a my staraliśmy się z tym walczyć i zakończyć to jak najszybciej.
David Crosby / Crosby, Stills & Nash 

To wciągajaca i kompletna pod względem merytorycznym książka prezentuje kulisy organizacji najsłynniejszego festiwalu w dziejach świata. Przedstawia jego przebieg z perspektywy publiczności i zaplecza, opisuje nieznane dotąd fakty oraz anegdoty. Zawiera ekskluzywne, zebrane specjalnie na potrzeby tego wydawnictwa, wspomnienia muzyków, którzy w 1969 roku wyszli na scenę Woodstock, zyskując artystyczną nieśmiertelność. Opowiada także o czasach, w których odbyło się to wyjątkowe wydarzenie. Hipisowskie lato 1969 roku miało swoją własną, wspaniałą, ale i trudną historię

Specyfikacja

Format: 22 x 17 cm
Liczba stron: 376
Druk: 1 kolor - czarny
Okładka: twarda
Języki: PL
ISBN: 978-83-63037-08-6
Rok wydania: 2013
Waga: 0,6 kg

Recenzje

Inne albumy z tej serii